Autor: mina95

  • Tinder, morderstwo i krwawe Oslo- „Pragnienie”

    Co byś zrobił, gdy w końcu zaznasz upragnionego spokoju u boku ukochanej osoby, ale Oslo się o ciebie upomni? Harry Hole właśnie tego próbował, jednak przeszłość nie pozwala mu o sobie zapomnieć. W „Pragnieniu” Jo Nesbo wraca do korzeni i serwuje nam seryjnego mordercę, który poluje na kobiety przez aplikację randkową Tinder. Czy Nesbo wciąż ma to coś, czy to już tylko zmęczenie materiału?

    • Tytuł: Pragnienie
    • Autor: Jo Nesbo
    • Gatunek: Kryminał
    • Moja ocena: 9/10

    Były komisarz Harry Hole w końcu zrywa z przeszłością i prowadzi spokojne życie. Jest wykładowcą w Wyższej Szkole Policyjnej w Oslo. Sielanka zostaje przerwana przez seryjnego mordercę. Kiedy nowa komisarz, Katrine Bratt zostaje postawiona pod ścianą, Harry zmuszony do powrotu zagłębia się w mroczne śledztwo. Czy uda mu się odkryć prawdę bez utraty siebie i swojej ukochanej?

    „Pragnienie” to jedenasty tom cyklu o genialnym policjancie Harrym Hole. [spoiler dotyczący wcześniejszych serii- czytasz na własną odpowiedzialność ;)] Wyobraźcie sobie, że ten zatwardziały kawaler i alkoholik ma żonę, rzucił picie oraz pracę komisarza na rzecz zostania wykładowcą w Wyższej Szkole Policyjnej. W końcu zaznał szczęścia. Ale niestety, jak to u Nesbo bywa, sielanka nie trwa zbyt długo, gdyż w wyniku pewnych zdarzeń zostaje on ponownie wciągnięty w wir zagadek i pogoni za mordercą. Dla mnie osobiście jest to bardzo frustrujące. Ciągle gdzieś to szczęście wymyka się Harry’emu z palców. I oczywiście gdy myślę, że już gorzej być nie może, bohater sięga kolejnego dna.

    Sam Hole jest bohaterem, którego się kocha i nienawidzi w tym samym czasie. Kibicujesz mu z całego serca, a za moment masz ochotę nim potrząsnąć. Kiedy w mieście pojawia się wampir morderca, Harry wraca do gry pod dowództwem dawnej znajomej Katrine Bratt. Jo Nesbo wręcz w sposób genialny pokazuje pracę śledczych kryminalnych od podszewki. Zapomnijcie o hollywoodzkim kinie akcji – to żmudne i niekiedy frustrujące zbieranie dowodów, a autor przedstawia nam realne procedury policyjne.

    Jo Nesbo mistrzowsko wnika w umysł mordercy. Pokazuje nam w sposób szczegółowy co może kierować człowiekiem oraz dlaczego stał się tym kim się stał. Język powieści przez to bywa momentami ciężki i fachowy, pełen specjalistycznej terminologii psychologicznej oraz kryminalistycznej. Ale właśnie to dzięki temu jesteśmy w stanie zagłębić się w psychikę mordercy.

    Książka naszpikowana jest niesamowitymi cliffhangerami. Człowiek kończy rozdział myśląc, że już wszystkie aspekty zostały wyjaśnione, a tu nagle – BUM – dostajemy totalny zwrot akcji i nowe wątki do rozwikłania.

    Podsumowując, jest to genialny kryminał, przedstawiający niesamowity pojedynek intelektów. Nesbo udowadnia, że wciąż potrafi totalnie zaskoczyć. Ale muszę wam powiedzieć, że w tych książkach jest jeszcze coś interesującego. Jeśli chodzi o wątek kryminalny, można je czytać jako osobne tomy. Autor także sprytnie przemyca najważniejsze fakty o Harrym i jego przeszłości, więc nie macie prawa się pogubić. Jednak jest jedno małe ale. Tracimy cały ten emocjonalny rollercoster, który towarzyszy Harry’emu od początku historii. A może myślicie inaczej? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami. wrzucam także link, gdzie możecie sprawdzić ceny tej jak i innych książek Jo Nesbo [w tym miejscu].

    „- Lubię ludzi – zaprotestował Harry. – Tylko nie lubię z nimi przebywać. Zwłaszcza kiedy jest ich dużo naraz.”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Walka o przetrwanie i narodziny nowej magii – „Uczennica Maga”

    Świat, w którym o pozycji kobiet decydują jej pochodzenie oraz uprzedzenia, a potężne, sąsiednie państwo tylko czeka na pretekst do najazdu. W tym wszystkim Tessia, w dość nieoczekiwany sposób odkrywa swój talent magiczny i zrywa z dotychczas przyjętym porządkiem. Czy powolny początek opłaca się przeczekać dla finałowej, pełnej napięcia wojny? Sprawdźmy.

    • Tytuł: Uczennica Maga
    • Autor: Trudi Canavan
    • Gatunek: Fantasy
    • Moja ocena: 8/10

    Młoda Tessia marzy o tym, aby w przyszłości leczyć i pomagać ludziom jak jej ojciec. Podczas jednego z wyjść do pacjenta jej świat zostaje wywrócony do góry nogami, gdy odkrywa w sobie potężną moc. Zostaje przyjęta na nauki do Maga Dakona, gdzie poznaje jego ucznia Jayana. W tym samym czasie w Sachace Steria przyjeżdża do domu swego ojca, pełna marzeń i nadziei na pomoc w prowadzeniu interesów. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna i brutalna. Bohaterowie nie mają pojęcia, że wkrótce kruchy pokój między Kyralią i Sachaką przerodzi się w krwawą i brutalną wojnę. Tessia, Jayan i Steria zostaną zmuszeni do porzucenia wszystkiego w co do tej pory wierzyli, a ich wybory zapoczątkują zupełnie nową erę.

    Rozpoczynając czytanie „Uczennicy Maga” spodziewałam się porywającej historii o wielkich Magach i ich przygodach. Niestety z początku lekko się rozczarowałam, ale… było warto. Autorka pokazuje nam świat, który nie jest doskonały. Magowie są podzieleni i władają własnymi majątkami. To środowisko pełne klasowych podziałów i salonowych konwenansów.

    Książka rozpoczyna się dość niepozornie od opowieści o Tessi i jej pomocy ojcu w leczeniu chorych. Jednak w wyniku nieszczęśliwego wydarzenia w domu Maga Dakona odkrywa ona w sobie potężną moc i zostaje „zmuszona” do podjęcia nauki, gdyż inaczej jej moc może wymknąć się spod kontroli. Tam poznaje ucznia Jayana. To właśnie czytanie o ich drodze od nienawiści do przyjaźni trzymało mnie w ciągłym napięciu. Nie mogłam się doczekać kiedy Trudi Canavan w końcu pokaże w jakim kierunku zmierzy ich relacja, zwłaszcza, iż mieli oni do przełamania wiele uprzedzeń ( Tessia jest dziewczyną z prowincji, a Jayan pochodzi z wpływowego, bogatego rodu).

    Równolegle autorka przedstawia nam losy wychowanej w Elyne Sterii, która zamieszkuje ostatecznie w domu swego ojca w Sachace. Jej wątek jest zupełnie inny, gdyż na własnej skórze doświadcza jak brutalne i patriarchalne jest tamtejsze społeczeństwo, w którym rola kobiety sprowadzona jest głównie do rodzenia silnych magicznie potomków. Steria musi ukrywać swój talent i szybko uczy się jak przetrwać w świecie pełnym politycznych intryg i sekretów.

    Mimo iż pierwsza połowa książki rozwija się dość powoli – autorka poświęca wiele uwagi nauce magii, medycynie i codziennemu życiu w posiadłości – to jednak warto uzbroić się w cierpliwość. Mniej więcej w połowie wybucha wojna, a najeźdźcy wkraczają do Kyralii, używając przerażającej magii, akcja pędzi na złamanie karku.

    „Uczennica Maga” to świetna powieść fantasy, która stanowi prequel do trylogii „Czarnego Maga”. Pokazuje nam narodziny potężnych sojuszy, trudne początki nowego rodzaju magii i mroczne sekrety magii destrukcyjnej. Jeśli niestraszny Wam bardziej obyczajowy start, ta historia na pewno Was porwie. A jeśli tak jak ja chcesz od razu mieć na półce całą serię, najniższe ceny wszystkich tomów sprawdzisz [w tym miejscu].

    „- Myślałem, że jesteś po prostu kolejną dumną dziewczyną z prowincji – przyznał Jayan, nie patrząc na nią.

    – A ja myślałam, że jesteś nieznośnym snobem z miasta – odpowiedziała z lekkim uśmiechem Tessia – Wygląda na to, że oboje się myliliśmy.”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Miłość, kłamstwa i mroczna magia Fae – „Dwór cierni i róż”

    Jeden błąd. Jeden strzał z łuku. Jedno złamane prawo. Feyra Archeron, niepiśmienna śmiertelniczka, zostaje zabrana do krainy Fae przez rogatą Bestię jako więźniarka. Lecz zamiast potwora poznaje dwór pełen przepychu, pięknych ogrodów różanych i spokojnego, dostatniego życia, ale także sekretów skrywanych pod maskami. To opowieść o księciu, który nie jest taki jaki się wydaje i o potworze, który uratuje świat?

    • Tytuł: „Dwór cierni i róż”
    • Autor: Sarah J. Maas
    • Gatunek: Fantasy/ Romantasy
    • Moja ocena: 9/10

    Przetrwanie ma swoją cenę, a głód nie wybiera. Dziewiętnastoletnia Feyra wie o tym najlepiej- by utrzymać przy życiu swoją rodzinę, co dzień ryzykuje życie w mroźnym lesie. Jedno zwolnienie cięciwy i zabicie potężnego wilka wydają się zbawieniem. Ale czy na pewno? Potwór był Fae, a prawo nieśmiertelnych jest bezwzględne: życie za życie. Uprowadzona przez rogatą Bestię, Feyra zostaje zmuszona do przekroczenia muru i zamieszkania w Prythianie – zdradzieckiej krainie magii, o której słyszała jedynie w legendach. Na Dworze Wiosny zamiast lochów i tortur zastaje jednak zapierających dech w piersiach przepych, piękno i dostatek, ale i… zabójczo przystojnego, skrytego za maską Tamlina. Nie wszystko jest takie kolorowe, jak się wydaje. Wśród dworzan widzi skrywany strach. Nad Prythianem wisi starożytny cień, a niepiśmienna, ludzka kobieta może okazać się jedyną osobą, która uratuje ich wszystkich.

    Kiedy sięgasz po „Dwór cierni i róż”, możesz odnieść wrażenie, że wchodzisz w dobrze znaną bajkę. Początek historii dziewiętnastoletniej Feyry zapowiada klasyczny retelling baśni o Poęknej i Bestii. Mamy tu skrajną nędzę, niebezpieczny las, jeden śmiertelny błąd i młodą dziewczyne, która w ramach kary zostaje zabrana do magicznej, pełnej niebezpieczeństw krainy Fae przez zamaskowaną Bestię. Jednak tym, co czyni tę książkę naprawdę wyjątkową, jest moment, w którym autorka decyduje się te różowe, bajkowe okulary brutalnie rozbić.

    Największym atutem powieści jest jej niesamowity klimat. Sielankowe ogrody Dworu Wiosny i romantyczne kolacje ustępują miejsca mrocznemu, pełnemu napięcia fantasy. Okazuje się, że w tym świecie miłość nie leczy ran jednym pstryknięciem palców, a pod pięknymi maskami kryją się niebezpieczne sekrety i strach przed nadchodzącym widmem.

    Sama Feyra to świetna, bardzo ludzka bohaterka. Nie jest idealną waleczną księżniczką- bywa szorstka, nieufna, popełnia błędy i nie potrafi czytać, co ogromnie wpływa na jej losy. Nie wygrywa bitew potężną magią, ale sprytem i czystą determinacją. Równie fascynujący są bohaterowie, których spotyka na swojej drodze: opiekuńczy, ale skomplikowany Tamlin oraz mroczny i nieprzewidywalny Rhysand. Sarah J. Maas genialnie bawi się motywem pozorów – w tej historii nie każdy jest tym kim się wydaje.

    W ogólnym rozrachunku to niezwykle wciągający wstęp do ogromnej serii, choć trzeba przyznać, że książka ma swoje grzechy. Pierwsza połowa rozwija się dość powolnie i momentami może nużyć monotonną codziennością na dworze. Warto jednak przetrwać ten spokojniejszy fragment, bo druga część całkowicie rekompensuje. Ostatnie 150 stron to już prawdziwy rollercoster, od którego nie sposób się oderwać. Jeśli szukasz historii, która potrafi zaskoczyć, a powolny start Cię nie przeraża – to idealny wybór na początek niesamowitej i niezapomnianej przygody. A jeśli tak jak ja chcesz od razu mieć na półce całą serię, najniższe ceny wszystkich tomów sprawdzisz [w tym miejscu].

    „Raduj się swoim ludzkim sercem, Feyro. Płacz nad nim, jeśli musisz. Ale nie pozwól mu pęknąć.”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Tam gdzie kończy się rzeczywistość a zaczyna książka…

    Cześć! Mam na imię Dominika. Pomiędzy Stronami to miejsce, w którym dzielę się swoją miłością do literatury- od mrocznych klasyków, przez romantasy, aż po literaturę piękną. Witaj w moich skromnych progach. Rozgość się!